PL ▼
home SKLEP NARODOWEGO INSTYTUTU FRYDERYKA CHOPINA REJESTRACJA  |  LOGOWANIE basket logo
product picture
product picture
product picture
product picture 2
move photos left move photos right
39 PLN     EUR
add to basket
tytuł: Sonata Norwidowska
autor: Andrzej Fabianowski
wydawnictwo: Narodowy Instytut Fryderyka Chopina
ISBN: 978-83-64823-89-3
rok wydania: 2019
języki: polski
seria: Chopin. Konteksty
format: 155x227
okładka: miękka
liczba stron: 342

CHOPIN. KONTEKSTY

Fenomen geniuszu Chopina nie zaistniał w pustce. Chopina artystę i Chopina człowieka kształtowała kultura – ta, która go poprzedzała, i ta jemu współczesna. Im więcej wiedzy o kontekście, w jakim powstawała Chopinowska muzyka, wniesiemy, odczytując jego arcydzieła, tym pełniej będziemy mogli je rozumieć. Kontekstem jest również to, co przyszło po Chopinie – muzyczne, historyczne i kulturowe zjawiska, przez których pryzmat – mniej lub bardziej świadomie – go postrzegamy. Bogactwo faktów i sensów wokół dzieła Chopina otwiera nas i przygotowuje na jego interpretację.

Sonata Norwidowska

Ktokolwiek zacząłby naukę o formach muzycznych, dowiedziałby się, że wśród najściślejszych jest forma sonatowa. Zgłębiając temat, ów adept teorii muzyki przekonałby się niebawem, że nawet w epoce klasycyzmu nie powstała ani jedna sonata zbudowana wedle skodyfikowanych zasad, w XIX stuleciu zaś została raczej ideą formy, reprezentowaną przez dziesiątki unikatowych realizacji, osobistych wypowiedzi twórczych, w których nie konstrukcja decyduje o ekspresji, lecz treść i ekspresja znajdują odzwierciedlenie w konstrukcji. Sonata romantyczna to rodzaj oznajmienia – odkompozytorskiego przesłania mówiącego o całych systemach estetycznych, a nawet etycznych wartości.

Cyprian Norwid i Fryderyk Chopin nieomal się rozminęli – 28-letni poeta przyjechał do Paryża w lutym 1849 roku, ledwo osiem miesięcy przed śmiercią kompozytora. W tym krótkim czasie jednak Chopin został przez Norwida rozpoznany jako najdoskonalsze wcielenie jego idei artysty – artysty w ogóle i artysty narodowego – jako inkarnacja ciągu poglądów estetycznych i etycznych Norwida konsekwentnie przezeń budowanego przez całe życie.

Wykład o filozofii Norwidowskiej ma formę sonaty – a zatem formę właściwą dla orzekania o zagadnieniach najwyższej wagi. W tym wypadku jest to formy Chopinowskiej Sonaty b-moll op. 35 – odwzorowana w konstrukcji tekstu, ale też w konstrukcji całej myśli Norwidowskiej o Chopinie, sztuce i nieśmiertelności.

Kamila Stępień-Kutera

 

Cytaty

„Ze strony Chopina nie zachowały się (może nawet w ogóle nie powstały?) żadne dokumenty, które mówiłyby o jego spotkaniach z Norwidem, wspólnych spacerach, dyskusjach. Wszystko, co wiemy o tej znajomości, pochodzi ze strony poety. Poświęcił Chopinowi bardzo wiele uwagi. Nie dlatego, że jakoś szczególnie znał się na muzyce, bo raczej się nie znał. Chopin był mu potrzebny jako niezwykle ważny konstrukt intelektualny, jako jeden z arcywzorów artysty w społeczeństwie i jako arcywzór artysty narodowego, tak ważnego dla zbiorowości żyjącej w niewoli”. (s. 11) 

„Być może Norwid niewiele pisał o muzyce, gdyż nie czuł się w tej dziedzinie wystarczająco kompetentny? Pamiętajmy, że poeta – w przeciwieństwie na przykład do Mickiewicza i Słowackiego – nie odebrał starannego wykształcenia ogólnego. Najsilniejszą jego stroną była plastyka – za młodu uczęszczał do warszawskich «malarni», w których nie tylko uczył się technik i warsztatu artystycznego, ale też zapoznawał z historią sztuki, z losami wielkich artystów. W zakresie literatury, filozofii, teologii, ogólnie pojętych dziedzin humanistycznych i społecznych był utalentowanym samoukiem o bardziej szerokich niż głębokich zainteresowaniach. Może właśnie braki w edukacji muzycznej najtrudniej było samodzielnie uzupełnić?”. (s. 23)

„Stosunek Norwida do muzyki Chopina nie był bynajmniej zawsze afirmatywny, apologetyczny. Pod koniec 1845 roku pisał poeta do Antoniego Celińskiego: «Bardzo cenię Chopina, ale polonez Ogińskiego więcej prawdy ma dla mnie, i mógłbym się wyrazić, że okrągłość jego «w dłoniach czuję», jak to Adam powiada» (PW VIII, 18). Niemniej, jak pisze Maria Cieśla-Korytowska, «najpiękniej o Chopinie człowieku mówił Norwid; z tym, co on napisał o swym przyjacielu-kompozytorze, nie może się równać nic, co napisano później – zarówno pod względem artyzmu, jak i trafności, a przede wszystkim głębi analizy – tak człowieka, jak i artysty». Ciekawe, że taką głębię i piękno uzyskał Norwid, znając Chopina bardzo krótko”. (s. 41)

„Muzyczność utworów Norwida wymaga jednak innego jeszcze spojrzenia – takiego, które wyjdzie poza schematy określania stopnia «umuzykalnienia» danej twórczości poetyckiej. Oczywiście, wystąpią tu wszystkie charakterystyczne dla eufonii środki poetyckie, takie jak onomatopeje, rytmizacja tekstu, powtarzalność motywów, anafory i epifory, dynamika i nawet agogika utworu, ale rejestr tych środków, podkreślmy to, nie wyczerpuje istoty muzycznego podbudowania poezji Norwida”. (s. 62–63)

„Norwid rozumiał, że to historia i właśnie wierność idei wolności postawiła Bema przed dramatycznym wyborem: religia albo możliwość dalszej walki. Generał wybrał ideę, rezygnując tym samym, jak wówczas uważano, z szansy na własne zbawienie. Złożył swoistą ofiarę, której rekompensatą jest dalsze trwanie jego idei, aż do osiągnięcia wymarzonego celu, aż do skupienia się wszystkich wokół tego zadania, jakim jest wyrwanie z martwoty, przebudzenie narodów

do życia, nowa wędrówka, która skojarzona zostaje z wędrówką do Ziemi Obiecanej”. (s. 236)

 

museum banner
karłowicz beava liszt moniuszko Yaara tal książka Ohlsson